Share
Preview
Osoby robiące stronę skupiają się często na jej wyglądzie. A warto...
 ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌
Portret Ewy Perzanowskiej
 
Cześć, tu Ewa.
 
Bardzo dużo osób robiąc stronę skupia się przede wszystkim na jej wyglądzie. To, jak nasza strona wygląda, czy jest spójna i czytelna, jest oczywiście bardzo ważne. Jednak równie ważne jest to, czego nie da się tak łatwo zauważyć.

Dlatego dziś przedstawię Ci 5 częstych błędów na stronie, których nie da się dostrzec gołym okiem, a jednak mogą zrobić wiele złego dla odbioru Twojej strony.

  • Złe zarządzanie widocznością naszej strony dla Google’a

WordPress daje możliwość decydowania o tym, czy strona ma być dostępna dla wyszukiwarek (czyli w praktyce dla Google’a) czy nie. Jednak aby z tego rozwiązania mądrze skorzystać, musimy wiedzieć, kiedy nasza strona ma być dostępna do wyszukiwania (indeksowana), a kiedy nie.

Zdecydowanie warto wyłączyć indeksowanie na etapie pracy nad stroną. Nie chcemy, żeby ktoś mógł ją wtedy odszukać w Google’u i żeby Google zaindeksował przypadkowe, robocze treści. Na etapie budowy strony blokujemy więc dostęp dla wyszukiwarek.

Jednak gdy tylko strona jest gotowa, trzeba pamiętać, aby udostępnić ją Googlowi. Na tym etapie chcemy już by wyszukiwarka pokazywała ją w wynikach. Niestety często zdarza się, że zapominamy o tym szczególe i nasza strona, mimo że od dawna gotowa, nadal nie pokazuje się w Google’u.

Samo zablokowanie lub udostępnienie strony wyszukiwarkom jest super proste. To odpowiednio zaznaczenie/odznaczenie jednego checkboksa w panelu WordPressa. Trzeba jedynie (aż!) wiedzieć, jak i kiedy działać, żeby się zbytnio nie pośpieszyć ani nie spóźnić :)
 
Co zrobić po zainstalowaniu WordPressa - zrzut ekranu z filmu z WP DLA ZIELONYCH
 
Zdjęcie przedstawia zrzut ekranu z filmu “Co zrobić po zainstalowaniu WordPressa” z WP dla zielonych.

  • Nieusunięcie wersji demo (m.in. spowalnia ładowanie strony, czyli szkodzi w pozycjonowaniu strony)

Często zdarza się, że nie zaczynamy budowy strony na WordPressie od zera, tylko bazujemy na demo, które oferuje nam nasz motyw. To popularne rozwiązanie szczególnie w przypadku motywów płatnych - dostajemy do wykorzystania wiele tzw. templatów. Templaty to takie gotowe układy poszczególnych zakładek na stronie z roboczą zawartością do edycji. Można je wypełnić swoimi tekstami i grafikami.

Jeśli Twój motyw oferuje różnego rodzaju demo, to upewnij się, że na Twojej stronie nie zostały żadne pozostałości tej roboczej wersji. Dlaczego? Bo z czasem zostaną one zaindeksowane przez wyszukiwarki, mimo że w ogóle nie będą powiązane z treścią Twojej strony.

  • Pozostawienie domyślnej struktury linków (bardzo szkodzi w pozycjonowaniu strony)

Domyślna struktura linków w WordPressie nie jest przyjazna ani dla ludzi ani dla wyszukiwarek. To linki, które trudno byłoby przekazać naszym klientom i użytkownikom naszej strony, bo nic nie mówią. Plus są one nie do wypozycjonowania w wyszukiwarkach.

Warto więc zmienić strukturę linków na przyjaźniejszą. Chcemy, żeby zamiast tych nic nie mówiących znaków, liter i cyfr, w naszych linkach była nazwa danej zakładki na stronie albo wpisu w przypadku blogów.

W przypadku WordPressa to jeden klik, jak w przypadku indeksowania. Więc jeśli już wiesz, że trzeba to zrobić, to sama realizacja planu nie powinna Ci sprawić trudności.
 
Co zrobić po zainstalowaniu WordPressa - zrzut ekranu z filmu z kursu WP DLA ZIELONYCH
 
  • Niezmieniony tytuł i opis strony (tak samo źle wpływa na SEO)

Każda strona na WordPressie ma swój tytuł i opis. Regularnie spotykam się ze stronami, które mają tu zostawione domyślne nazwy. Zdarza się to szczególnie wtedy, gdy przy instalacji WordPressa korzysta się z automatycznego instalatora oferowanego przez naszego dostawcę serwera.

Pamiętaj, aby tytuł i opis strony odpowiadał temu, co będziesz na niej oferować. Tytuł strony to najczęściej powinna być po prostu Twoja domena, nazwa tego, co robisz. Załóżmy, że Twoja strona to blog podróżniczy z opisami wycieczek po Polsce i masz domenę “wycieczkipopolsce.pl”. Wtedy tytuł strony może brzmieć “Wycieczki po Polsce”. A jeśli masz stronę marki osobistej z domeną twojeimieinazwisko.pl, to tytułem strony może być właśnie Twoje imię i nazwisko. Myślę, że już rozumiesz, w czym rzecz.

Pamiętaj też o zmianie opisu strony.  Nie chcemy, żeby nasza strona miała domyślny opis “Kolejna witryna WordPress”, bo to nic nie mówi użytkownikom i nie wygląda profesjonalnie. Pozostańmy przy przykładzie bloga podróżniczego -  w tym wypadku opis mógłby wyglądać np. “Wycieczki po najciekawszych zakątkach Polski”. Czyli w kilku słowach piszemy, o czym jest nasza strona.

Osoby odwiedzające Twoją stronę zobaczą tytuł i opis strony w oknie przeglądarki po wejściu na Twoją stronę, a także wtedy, gdy będą jej szukać w Google’u. Dlatego im precyzyjniejszy tytuł i opis strony, tym lepiej. Szkoda nie wykorzystać mocy BEZPŁATNEGO MARKETINGU, jakim jest SEO.

Pewnie się już nie zdziwisz, że zmiana tytułu i opisu strony w WordPressie to chwila moment :)
 
Co zrobić po zainstalowaniu WordPressa - zrzut ekranu z filmu z kursu WP DLA ZIELONYCH
 
  • Nieprawidłowa hierarchia nagłówków na stronie (tak samo: złe dla SEO)

Odwiedzając strony intuicyjnie widzisz, które treści są ważniejsze. Są zazwyczaj większe, często wyboldowane, napisane wielkimi literami albo wyróżnione w jakiś inny sposób. Dla wyszukiwarek najważniejsze jest jednak nie to, jak dany fragment tekstu wygląda, ale jak jest zapisany w kodzie. Nagłówki mogą mieć w kodzie tagi od H1 (najważniejszy) do H6. Tekst ma tag “p” (od paragraph).

Dobrze wiedzieć, że nagłówek H1 powinien występować na danej zakładce tylko raz i powinien w możliwie najlepszy sposób oddawać jej treść. Dlaczego? Ponieważ gdy Google przeszukuje treści na naszej stronie, to klasyfikuje ich rangę według tagów. H1 to właśnie taki tag mówiący “jestem najważniejszy!”, potem kolejno mamy H2, H3 i tak aż do H6, następnie jest zwykły tekst z tagiem “p”. Wszystkich tagów poza H1 możemy używać na danej zakładce wielokrotnie, w zależności od potrzeb. H1 może być tylko jeden w zakładce.

To ważne, żeby używać różnych tagów, budować z nich logiczną strukturę strony i żeby umieszczać w nich odpowiednią treść. Strona powinna mieć jasną hierarchię treści widoczną nie tylko dla ludzi, ale i dla wyszukiwarek.

Gdy korzystamy z page buildera, zazwyczaj nagłówek ma domyślnie wartość H2. Dlatego warto pamiętać, że jeden nagłówek powinniśmy zmienić na H1, a części nadać niższą rangę. I że ta zmiana jest ważna nie tylko z wizualnego punktu widzenia, ale również z uwagi na pozycjonowanie naszej strony.

Jeśli masz już stronę i chcesz zobaczyć, czy nie ma na niej przypadkiem za dużo tagów H1 (a może się zdarzyć, że nie ma żadnego, co też nie jest dobre), to może Ci do tego posłużyć to narzędzie online: https://www.seoptimer.com/h1-checker.

To tyle błędów do wystrzegania się na dziś :) Ale w trakcie pisania tekstu przyszły mi do głowy kolejne, więc jeśli ten numer się spodoba, to za jakiś czas przygotuję kontynuację :)

📝 O CZYM ZA TYDZIEŃ? 🔥 Za tydzień coś specjalnego! Nie będzie klasycznego newslettera, za to w imieniu Eweliny zapraszam na webinar o tym, jak zrobić stronę w planie minimum. Ewelina opowie o swoich doświadczeniach i odpowie na pytania uczestników.

Termin: 10. lutego 2022 r., czwartek, od 19:00
Zapisy i program: https://ewelinamuc.com/webinar/


 
Jak oceniasz ten numer newslettera? Czy masz do nas pytania? A może masz pomysł na kolejne tematy? Daj mi znać w MEGA krótkiej ankiecie lub odpisz na ten mail :)
 
 
Miłego WordPressowania!
Ewa

 
 
P.S. Jeżeli myślisz, że ten mail może być dla kogoś pomocny, to mu go prześlij. Daj mu znać, że są w Polsce takie dwie osóbki, które fajnie tłumaczą świat stron www i WordPressa. Będzie nam super miło. Dziękujemy :) Do usłyszenia (przeczytania?) za tydzień.
 
To jest newsletter Twoja Pierwsza Strona. Wysłałam ten mail na adres _t.e.s.t_@example.com. Jeżeli nie chcesz otrzymywać ode mnie maili z tego newslettera, to proszę wypisz się. Tu jest regulamin newslettera.
Ewelina Muc, Sikorskiego, 05-480 Karczew, Poland

Email Marketing by ActiveCampaign